u/No-Week-26

▲ 178 r/praca

​

Nie skończyłem jeszcze 30 lat a już mam dosyć pracy zespołowej w korporacji. To jest taki cyrk że zwierzętami że szkoda gadać, praca grupowa z ludźmi to najgorsze co mnie spotkało. Robię z jakimiś idiotami, mam polaka kierownika który został awansowany i robi chlew, czy polak menadżer zawsze musi być burakiem? Ludzie zachowują się jak małpy w cyrku, jeden chce się wykazać odwala jakiś szajs żeby być widocznym, chce dostać awans lizus i robi to kosztem żeby drugiemu było gorzej.

Dlaczego w korporacjach pracują tacy pieardolniąci ludzie? Małpie zachowanie, bachory w przedszkolu zachowują się bardziej cywilizowanie, niż dorośli ludzie 30+. Każdy wyrobnik chce się wykazać,

Jak robić w takim kołchozie do emerytury kiedy teraz mam dosyć pracy z polakami.

Jest głośno o tym jak polacy parkują swoje graty na chodnikach, srają i szczają z psami gdzie popadnie. Ostatnio widziałem babe szła z psem po mieście, po chodniku, jej pies oszczał drzwi wejściowe do sklepu bo go nie wyprowadza do parku, ale jej pies sra na chodnik brukowy centralnie, gdzie wszędzie beton i zbiera to gowno potem z chodnika.

Jak ludzie się zachowują tak na codzień to jak w robocie mają się zachowywać? Jeszcze większy małpi gaj.

Dajcie znać jak u was w kołchozach jest.

reddit.com
u/No-Week-26 — 7 days ago
▲ 10 r/studia

​

Zastanawiam się nad wyjazdem na studia za granicę do UK lub USA jest jedna kwestia która mnie interesuje, jak wygląda studiowanie za granicą?

W Polsce ludzie pomagają sobie nawzajem, dzielą się notatkami, slajdami, jak ja studiowałem to były tworzone dyski z opracowanymi pytaniami z poprzedniego roku. Grupy dla całego roczniku. Ogólnie ludzie współpracowali razem i choć zaliczenia były trudne u profesorów, to gdyby nie współpraca całego rocznika to nie dało by się niektórych ezgzaminów zaliczyć ucząc się tylko z wykładów, bo w większości na polskich studiach jest tak że zupełnie inne zagadnienia wykładowca daje na egzminie, zupełnie coś innego jest na wykładzie. Wykład to taka prezentacja przedstawia definicje, a potem na egzminie dają zadania do policzenia których nigdy wykładowca nie trenował że studentami na zajęciach... Na polskich studiach żeby zaliczyć trzeba mieć dostęp do gotowców, bazy pytań z zeszłych lat. Znałem ludzi którzy byli odludkami, nie integrowali się z grupą, ale chodzili na wszystkie wykłady, notowali, a w końcu i tak uwalali bo profesorek co innego pokazywał na wykładzie co innego dawał na egzaminie... Ja gdybym nie miał dostępu do dysku z bazami z zeszłych lat jestem przekonany że uwaliłbym studia.

Nie podobało mi się wkuwanie co było rok temu na egzaminie, no ale cóż, tak wygląda studiowanie w polsce, wykładowcy co innego pokazują na zajęciach, co innego dają na egzaminie.

Stąd moje pytanie czy ktoś studiował na zagranicznych uczelniach i wie jak tam wygląda system edukacji? Czy studenci też ściśle ze sobą współpracują opracowują pytania razem, czy panuje wyścig szczurów?

Ja uważam że studia w Polsce są łatwe, bo ludzie tworzą wspólne grupy, 200 osób razem współpracuję i jest łatwiej.

Ciekawi mnie jak to wygląda za granicą czy też ludzie mocno trzymają się razem, mają bazy, dyski, etc. Nigdzie nie mogłem znaleźć jakichś grup studenckich do college który by mnie interesował.

W polsce ludzi na facebookach robią grupy, na discordach. Wręcz to jest standard że każdy rocznik ma grupę. Ciekawi mnie jak to wygląda w UK na przykład , chciałbym podpytać ludzi z zeszłych lat jak wygląda studiowanie na uczelni na którą chce aplikować ale jakby wszystko jest ukryte, na facebookach nie mogę znaleźć żadnych grup dla studentów, stąd moje pytanie czy oni w ogóle współpracują ze sobą grupowo czy tam jest kultura taka że każdy indywidualnie, wyścig szczurów, nie ma baz pytań, nie dzielą się notatkami całą grupą?

reddit.com
u/No-Week-26 — 10 days ago
▲ 0 r/praca

​

Zastanawiam się nad wyjazdem na studia za granicę do UK lub USA jest jedna kwestia która mnie interesuje, jak wygląda studiowanie za granicą?

W Polsce ludzie pomagają sobie nawzajem, dzielą się notatkami, slajdami, jak ja studiowałem to były tworzone dyski z opracowanymi pytaniami z poprzedniego roku. Grupy dla całego roczniku. Ogólnie ludzie współpracowali razem i choć zaliczenia były trudne u profesorów, to gdyby nie współpraca całego rocznika to nie dało by się niektórych ezgzaminów zaliczyć ucząc się tylko z wykładów, bo w większości na polskich studiach jest tak że zupełnie inne zagadnienia wykładowca daje na egzminie, zupełnie coś innego jest na wykładzie. Wykład to taka prezentacja przedstawia definicje, a potem na egzminie dają zadania do policzenia których nigdy wykładowca nie trenował że studentami na zajęciach... Na polskich studiach żeby zaliczyć trzeba mieć dostęp do gotowców, bazy pytań z zeszłych lat. Znałem ludzi którzy byli odludkami, nie integrowali się z grupą, ale chodzili na wszystkie wykłady, notowali, a w końcu i tak uwalali bo profesorek co innego pokazywał na wykładzie co innego dawał na egzaminie... Ja gdybym nie miał dostępu do dysku z bazami z zeszłych lat jestem przekonany że uwaliłbym studia.

Nie podobało mi się wkuwanie co było rok temu na egzaminie, no ale cóż, tak wygląda studiowanie w polsce, wykładowcy co innego pokazują na zajęciach, co innego dają na egzaminie.

Stąd moje pytanie czy ktoś studiował na zagranicznych uczelniach i wie jak tam wygląda system edukacji? Czy studenci też ściśle ze sobą współpracują opracowują pytania razem, czy panuje wyścig szczurów?

Ja uważam że studia w Polsce są łatwe, bo ludzie tworzą wspólne grupy, 200 osób razem współpracuję i jest łatwiej.

Ciekawi mnie jak to wygląda za granicą czy też ludzie mocno trzymają się razem, mają bazy, dyski, etc. Nigdzie nie mogłem znaleźć jakichś grup studenckich do college który by mnie interesował.

reddit.com
u/No-Week-26 — 10 days ago

I'm wondering if being a woman in tech makes them better in this job market or worse. If there are so many candidates, does being a woman give higher chances to be employed, or do they have even less chance to land a job because there are so many males that are very good and skilled, that they have it even worse to compete with them? If, for example, the woman is mediocre, are women even recruited? Stereotypically, women are seen as less skilled; there are fewer very good women software engineers, so what happens to them in this competitive job market? Or do employers pay attention to equity still, even if a woman is less skilled, or do they look at social skills that women more often possess?

reddit.com
u/No-Week-26 — 11 days ago