
Hej!
Kończę dziennikarstwo i komunikację społeczną na UKW, jednak magisterkę chcę robić na UAM’ie i tu zaczynają się schody.
Interesuję się wieloma rzeczami, a na dziennikarstwo poszłam z “wyliczanki”, bo nie wiedziałam, który kierunek wybrać, nie żałuję bo super się na nim czułam, jednak…
No właśnie jednak, zastanawiam się nad pociągnięciem kolejnego kierunku, głównie interesuje mnie tłumaczenie, socjologia stosowana i filologia polska (tu akurat licencjat), ale żaden z kierunków, które mnie interesują nie są zbyt przyszłościowe, szczególnie patrząc na to jak AI się rozwija i jak rozwija się rynek pracy.
I tu w rolę wchodzicie Wy, bo ja nie wiem co zrobić. Czy składać na te kierunki, które najbardziej mnie interesują, czy iść w coś bardziej przyszłościowego? Jesli ta druga opcja to w co? Jakaś filologia? Nauka języków nigdy nie była dla mnie problemem.
Dodam, że interesuję się literaturą, w przyszłości chciałabym zrobić doktorat, najlepiej literaturoznawstwo lub socjologia. Kocham pisać, jestem osobą wrażliwą i kontaktową. Zdecydowanie jestem humanistką, a z psychologii zrezygnowałam dowiedziawszy się o ilości matmy i biologii.