Dodatkowe obowiązki
Od dłuższego czasu próbuję wywalczyć podwyżkę. Moje korpo jest dość nietypowe, bo kiedyś były trochę inne relacje, wczasy pod gruszą itd., ale od zmiany CEO i gorszych wynikach (czytaj - zarobiliśmy mniej niż chcieliśmy zarobić, ale to i tak więcej niż w latach ubiegłych) jest coraz bardziej korporacyjnie.
Zmienił mi się manager, poprzedni za każdym razem zbywał mnie jak to złe są wyniki, że to zły czas roku, bo w kwietniu są podwyżki inflacyjne i dopiero wtedy mam do niego uderzać (podwyżki rzędu 200 zł brutto).
Z nowym managerem zacząłem rozmowę (manager mojego poprzedniego managera) i po dwóch spotkaniach uzgodniliśmy, że jestem gotów nawet przyjąć dodatkowe obowiązki jeśli wiązałoby się to z podwyżką wg moich wymagań.
W zamian dostałem korpo pierdololo o tym jak to on chce challengować mnie, jak chce bym ja challengował Project Managerów (jestem na stanowisku wsparcia działu realizacji i project managerów). Ma on zamiar dołożyć mi zadania, która są polegać będą na analizie danych, performance i raportowaniu tego. Do tego chce dodać mi zadania typu rejestracja i w zasadzie zarządzanie danymi projektowymi w SAP itd.
Nie byłoby w tym takiego problemu (choć dalej uważam, że to dużo, ale bardzo potrzebuję tej podwyżki), gdyby nie to, że to już mocno wykracza ponad moje stanowisko, to do tego usłyszałem, że jakiekolwiek działania finansowe co do tej podwyżki mogą mieć miejsce po zamknięciu półrocza w lipcu.
Jak rozmawiać z takimi ludźmi? Godzić się w ogóle na takie coś? Obawiam się, że po prostu dorzucą mi więcej pracy za obietnice podwyżki zasłaniając się tym, że ktoś z mojego zespołu wsparcia odchodzi.
Powiedziałem mu wprost, że chciałem jak człowiek wystąpić o podwyżkę, że lubię tę firmę i chciałbym w niej zostać zamiast iść do innej firmy jak mnóstwo ludzi. Najpierw przyznał mi rację, po czym wyskoczył z powyższym.
Mam orzeczenie o niepełnosprawności i przez moją chorobę, jej konsekwencje i uprzedzenia miałem dość duże problemy ze znalezieniem pracy. Obawiam się, że tego typu stres tylko mi bardziej zaszkodzi - choruję na epilepsję.