Kupno pierwszego mieszkania - kilka pytań
Hej, planuję kupno pierwszego mieszkania w najbliższym czasie, ale bardzo prosiłbym o poradę kogoś doświadczonego.
Na wstępie: będzie to mieszkanie na śląsku, Zabrze i okolice. Cena to ok. 300 tysięcy. Ważnym aspektem jest to, że nie wiem, czy będę tam mieszkał za 5/10 lat - po prostu wtedy to mieszkanie pójdzie albo na wynajem, albo na sprzedaż.
Zakładam ten post w sumie dlatego, że dużo czytałem, że im szybciej weźmie się kredyt tym lepiej, że ceny mieszkania pójdą do góry itd.
Mam wykład własny ok. 150 tysięcy, mogę oszczędzać z 5 koła miesięcznie. Aktualnie mieszkam z rodzicami, nie narzekam, chociaż wiadomo, że marzy mi się mieszkanie samemu. Kilka pytań:
Przemęczyć się jeszcze z rok, żeby mieć większy wkład własny = mniejszy kredyt? Czy ceny mieszkania pójdą do góry tak, że to się w ogóle nie bedzie opłacało? Wiadomo, tylko spekulujemy, ale ja się kompletnie nie znam na rynku nieruchomości.
Kredyt gotówkowy czy hipotetyczny? Trochę o tym czytałem i mam mieszanie zdanie. Zakładając, że mam taką zdolność, aby bank pozyczył 150 tysięcy na kredyt gotówkowy.
Na ile lat byście brali kredyt na moim miejscu? Myslalem nad 5/7 lat i nadpłacać ile wlezie.
Nie jestem bardzo rozrzutny, jestem wręcz sknerą. Wszystkie pieniadze trzymam na koncie oszczedniosciowym - nie chce ich dawać na lokaty/ETF skoro wiem, ze w najblizszym czasie planuje wiekszy zakup.
Z góry dziękuje za kazda wskazówke/pomoc!