Kredyt na dom
Hej, potrzebuje porady - czy to o czym myślę ma sens i czy realizacja marzeń przypadkiem mnie nie zrujnuje 😉
Moja sytuacja:
Model rodziny: 2+1 . Na razie jestem jedynym żywicielem. Aktualnie z pewnych wyborów życiowych wynajmujemy mieszkanie i szukamy czegoś własnego w mieście wojewódzkim/bliskiej okolicy.
Zarobki: Obecnie 20k netto na UoP. W bliskiej perspektywie przejście na B2B i złapanie kilku klientów (sprawdzone źródła raczej stabilnego przychodu).
Rozważam dwa/trzy scenariusze:
- Scenariusz "Spełnić nasze marzenie" - czyli dom pod miastem
Kwota kredytu: 1 400 000 PLN
Strategia: Agresywne nadpłacanie, szacuję że spłata całości w ok. 5–8 lat.
rata wyniosłaby coś koło 8-10k
- Scenariusz „Bezpieczny”: Szeregówka/bliźniak bliżej centrum
Kwota kredytu: 1 000 000 PLN.
Za tym przemawia niższy próg wejścia, mniejszy stres przy obecnych zarobkach na UoP (rata to ok. 30% dochodu, a nie prawie 50%), większa płynność nieruchomości. A dodatkowo mogę nadwyżki inwestować a nie pakować w kredyt.
rata wynosiłaby plus minus 5-6k
- Kupić małe mieszkanie za gotówkę i zacząć się powoli budować, bez presji kredytowej 😉
Jak podeszliście/podeszlibyście do tematu? Czy 1,4 mln przy 20k UoP to już brawura, czy przy planowanym B2B to rozsądna inwestycja w komfort rodziny?