u/Just_Jellyfish_5847

PLEASE HELP ME SURVIVE! / PROSZĘ POMÓZ MI PRZEŻYĆ!
▲ 2 r/Fundraisers+1 crossposts

PLEASE HELP ME SURVIVE! / PROSZĘ POMÓZ MI PRZEŻYĆ!

🇵🇱 POLSKA WERSJA

Cześć. Nigdy nie prosiłem obcych ludzi o pomoc, ale jestem już w sytuacji, w której zwyczajnie nie daję rady sam.

Mam 21 lat i zdiagnozowano u mnie powiększającą się torbiel / niezłośliwą zmianę w okolicach mózgu, która powoduje bardzo silne objawy neurologiczne. Mam ataki przypominające potężne migreny nawet 3–4 razy w tygodniu, ciągłe wymioty, omdlenia i problemy z normalnym funkcjonowaniem. Lekarz zalecił mi unikanie pracy fizycznej oraz wysiłku przez ryzyko zwiększania ciśnienia wewnątrzczaszkowego.

Zmiana niestety cały czas się powiększa, a wraz z nią nasilają się również objawy neurologiczne. Lekarze podkreślają, że dalsze odkładanie leczenia może być bardzo niebezpieczne dla mojego zdrowia i codziennego funkcjonowania.

Niestety czas oczekiwania na operację na NFZ to ponad 7 lat, a ja zwyczajnie nie jestem w stanie tyle czekać, widząc jak mój stan stale się pogarsza.

Do tego doszły ogromne problemy finansowe i życiowe. Była partnerka zostawiła mnie z długami i chwilówkami, które częściowo spłaciłem dzięki rodzinie, a ostatnio zostałem jeszcze okradziony przez osobę, której chciałem pomóc — zniknęło 1000 zł odkładane na leczenie i życie.

Kilka miesięcy temu zadłużyłem się również na ratowanie mojego kota, który był w stanie zagrożenia życia przez kamienie nerkowe i zatrucie organizmu. Sama operacja kosztowała około 3000 zł. Udało się go uratować, ale koszty leczenia były ogromne.

Z czasem postaram się dodać również paragony i dokumentację leczenia kota — aktualnie nie mam do nich dostępu, ponieważ posiada je mój dziadek, który pożyczał mi wtedy pieniądze.

Końcowo, jakby tego wszystkiego było jeszcze mało, kot został mi odebrany przez byłą partnerkę. Po prostu zabrała go i zniknęła, gdy spałem. Był to prezent na moje urodziny, ale wykorzystała fakt, że nie miałem wtedy jeszcze 18 lat i formalnie była wpisana jako właściciel w dokumentach.

Poza problemami neurologicznymi zmagam się też z ADHD, depresją, silnymi lękami i bezsennością.

Nigdy nie sądziłem, że znajdę się w momencie, w którym będę zmuszony prosić o pomoc. Zawsze byłem osobą, która pomagała innym i dzieliła się tym, co miała. Dziś to ja potrzebuję wsparcia.

Nie proszę o luksusy ani wygodne życie. Chciałbym po prostu odzyskać stabilność, móc się leczyć i choć raz poczuć spokój.

Jeśli ktoś chciałby wesprzeć mnie choćby symboliczną kwotą albo po prostu udostępnić zbiórkę dalej, będę ogromnie wdzięczny.

Cała reszta bardziej szczegółowych informacji znajduje się w zbiórce pod linkiem poniżej.

Link do zbiórki:
Zrzutka na Błagam - Pomóż mi Wygrać Walkę! | Pomagam.pl
Zrzutka: Błagam pomóż mi przetrwać ten ciężki czas! | zrzutka.pl

🇬🇧 WERSJA ANGIELSKA (Reddit)

Cześć. Nigdy nie myślałem, że będę musiał prosić obcych o pomoc, ale moja sytuacja stała się przytłaczająca i naprawdę nie dam sobie z tym radzenia sam.

Mam 21 lat i zdiagnozowano u mnie rosnącą torbiel / łagodną zmianę mózgu, która powoduje poważne objawy neurologiczne. Doświadczam ataków podobnych do silnych migren 3–4 razy w tygodniu, ciągłych wymiotów, omdleń oraz poważnych problemów z codziennym funkcjonowaniem. Lekarz zalecił mi, żebym nie pracowała fizycznie ani nie obciążała się dużym obciążeniem ze względu na ryzyko związane z ciśnieniem śródczaszkowym.

Zmiana nadal się powiększa, a wraz z nią moje objawy neurologiczne się pogarszają. Lekarze ostrzegają, że dalsze opóźnienie leczenia może poważnie wpłynąć na moje zdrowie i codzienne funkcjonowanie.

Niestety, czas oczekiwania na operację w publicznej służbie zdrowia w Polsce wynosi ponad 7 lat, podczas gdy mój stan stale się pogarsza.

Na dodatek wpadłem w poważne kłopoty finansowe. Mój były partner zostawił mnie z długami i pożyczkami zaciągniętymi na moje nazwisko, a ostatnio zostałem okradziony przez kogoś, komu próbowałem pomóc — 1000 PLN, które oszczędzałem na leczenie i przetrwanie, zniknęło z dnia na dzień.

Kilka miesięcy temu musiałem też zadłużyć się, żeby uratować życie mojego kota. Cierpiał na poważne zablokowanie dróg moczowych oraz zatrucia spowodowane kamieniami nerkowymi. Sama operacja kosztowała około 3000 PLN, ale na szczęście przeżył.

Z czasem będę też przesyłać paragony i dokumentację leczenia mojego kota. Obecnie nie mam do nich dostępu, ponieważ mój dziadek, który wtedy pożyczył mi pieniądze, ma te dokumenty.

A jakby tego wszystkiego było mało, mój kot został mi odebrany przez byłego partnera. Wyszła z nim, gdy spałem. Początkowo był prezentem urodzinowym dla mnie, ale ponieważ miałam wtedy mniej niż 18 lat, użyła faktu, że oficjalnie była wymieniona jako właścicielka w dokumentach.

Oprócz moich problemów neurologicznych zmagam się też z ADHD, depresją, silnym lękiem i bezsennością.

Zawsze starałem się pomagać innym, kiedy tylko mogłem, a proszenie o pomoc w ten sposób to szczerze jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek musiałem zrobić.

Nie proszę o luksus ani komfort. Po prostu chcę odzyskać stabilność, podejść do leczenia i wreszcie znów poczuć spokój.

Jeśli ktoś chciałby mnie choć trochę wesprzeć lub po prostu podzielić się zbiórką funduszy, byłbym ogromnie wdzięczny.

Wszystkie pozostałe szczegółowe informacje znajdują się w zbiórce funduszy pod poniższym linkiem.

Link do zbiórki funduszy:
Zrzutka na Błagam - pomóż mi wygrać walkę! | Pomagam.pl

Zrzutka: Błagam pomóż mi przetrwać ten ciężki czas! | zrzutka.pl

pomagam.pl
u/Just_Jellyfish_5847 — 1 day ago