Cześć, pytanie dla bardziej ogarniętych prawnie.
Pracuję w handlu elektroniką, ostatnio mój pracodawca wymyślił, że przy dostawie telewizorów i większych monitorów mamy obowiązek sprawdzania ich przy kurierze, ponieważ ostatnio o wiele więcej jest szkód.
Z jednej strony norma, tak czy siak te rzeczy otwieramy przy odbiorze (bardziej dla własnego spokoju) natomiast teraz pracodawca uznał, że jest obowiązek sprawdzenia tego samego dnia, a jak tego nie zrobimy i szkoda wyjdzie np. dnia następnego przy odbiorze sprzętu, to finansowo za naprawę będą pociągani pracownicy sklepu.
Stąd moje pytanie: w jaki sposób pracodawca może pociągnąć finansowo pracownika za szkodę, za którą odpowiada sortownia/kurier/coś innego kompletnie?
Czy to się sprowadza do najzwyklejszego "polecenia pracodawcy" i basta?
Będę wdzięczny za odpowiedź.