Czy ktoś z Was ma doświadczenie z białym szumem do spania?
Od jakiegoś czasu widzę, że sporo dorosłych używa tego jako tła na noc — podobno pomaga wyciszyć myśli i maskować hałasy (sąsiedzi, ulica itd.). Z tego co czytałem, działa to na zasadzie „wyrównania” wszystkich częstotliwości, więc nagłe dźwięki mniej się wyróżniają.
Zastanawiam się jednak, jak to wygląda w praktyce:
- Czy faktycznie szybciej zasypiacie?
- Używacie białego, różowego czy brązowego szumu?
- Lecicie całą noc czy tylko z timerem?
- Nie przeszkadza to po czasie albo nie „uzależnia”?
Chętnie poczytam realne opinie — co działa, a co to bardziej placebo 😄
Dzięki!