Mam obecnie 27 lat, rok temu zdiagnozowano u mnie spektrum autyzmu. Od 2 lat leczyłem się psychiatrycznie, rzucając leczenie z różnych powodów (samemu), ostatni raz zrezygnowałem z powodu za dużych stanów lękowych. Czuje się ok, ale mam problemy z lenistwem, oraz z tym jak wykonuje daną czynność doznaję szybkiego meltdownu. W pracy walczę natomiast z ospałością, pomimo tego, że dużo śpię i wykonuje łatwą i lekką papierkową pracę, potrafię być jak zombie. Od dwóch tygodni biorę Magne B6 forte w ilości 2 tabletek z rana, wraz z 1 witaminą B complex, które mi pomogły jakoś obudzić się i nie być jak zombie.
Czy coś poradzicie na meltdowny? Często jak mam do wykonania jakieś zadania to strasznie się męczę nawet robiąc je z AI, a meltdowny mnie bardzo często odrzucają od wykonania jakiejkolwiek czynności (nauka, grzebanie w linuxie, rozwijanie własnych pasji).